1 lutego na Stadionie Miejskim we Wrocławiu rozbrzmiała piękna melodia poloneza. Panie w wieczorowych kreacjach z bajecznie ufryzowanymi włosami i barwnym makijażem, panowie w garniturach, sprężystym krokiem i z podniesionymi głowami z niemałą dumą otworzyli tym tańcem narodowym bal maturalny, zwany potocznie studniówką.

Jedyna taka noc, kiedy w jednym miejscu spotykają się uczniowie, którzy w tym roku będą zdawać egzamin maturalny, wraz z ich osobami towarzyszącymi, z gronem pedagogicznym naszego liceum. Wśród oficjalnych części tej imprezy oprócz tradycyjnego poloneza, miało miejsce przemówienie Pani Dyrektor Małgorzaty Górny, uczniowie podziękowali wychowawcom oraz organizatorom i wzniesiono uroczysty toast symboliczną lampką szampana, oczywiście za pomyślnie zdaną maturę. Co, moim zdaniem, warte wspomnienia, była to jedyna okazja w ciągu mojej edukacji w tej szkole, kiedy Pani Dyrektor nie mówiła o nauce, a zachęcała do zabawy. Zjedliśmy bajeczny obiad, będący popisem współczesnej sztuki kulinarnej (widziałam, że niektórzy mieli problem z obmyśleniem strategii jedzenia przystawki :) i dopiero wtedy rozpoczęła się prawdziwa impreza.

Specjalnie dla nas pokaz sztucznych ogni, podświetlony stadion (z zewnątrz w kolorach tęczy, od wewnątrz strugami białego światła skierowanymi na murawę), rozłożona scena i przestronny parkiet, cała drużyna kelnerów na bieżąco donoszących przystawki na stoliki, fontanna z czekoladą, fotografowie zachowujący się jak paparazzi. Słowem, przez chwilę mieliśmy okazję poczuć się niemalże jak prawdziwe VIP-y.

Do rana na jednym parkiecie tańczyli razem uczniowie i nauczyciele, a nawet Dyrekcja. Im dłużej grano, tym więcej pań zdejmowało wysokie buty, delikatnie stąpając już bosą stopą. Był też czas na rozmowy oraz wspominanie wielu miesięcy wspólnie spędzonych w szkolnych ławkach. Zachęcały do tego nasze zdjęcia wyświetlane na ekranach rozmieszczonych na całej sali.

Powoli docierało do nas, że już niedługo będziemy musieli się rozstać, by każdy mógł wkroczyć już na własną ścieżkę życia, trochę bardziej odpowiedzialnej niż dotychczas, gdyż przed nami egzamin dojrzałości oraz wybór, który może zdeterminować sporą część naszego dorosłego życia. Niestety, jest ono coraz bliżej.

Życzę powodzenia wszystkim moim koleżankom i kolegom w maju.

Marta Cękalska kl. III e

Galeria zdjęć